sobota, 8 grudnia 2012

Długo mnie nie było...

To może w punktach przedstawię sprawę:

1. Miałem tablet na wypożyczeniu. Budżetowy. Z samym wypożyczeniem bez problemów. Kwota kilkaset złotych za urządzenie. Czy się opłaca ciężko stwierdzić. Zależy kto czego oczekuje. Laik byłby szczęśliwy, ja nie. Poza tym kontakt taki se. Ja się rozpisywałem, starałem się jak mogłem, by druga strona nie miała mi czego zarzucić, oddałem urządzenie w lepszym stanie jak dostałem ;) (tzn. wyglądało tak jakbym go w ogóle nie rozpakowywał z pudła), a nie dostałem nawet informacji czy do nich doszło i czy wszystko okej, choć wiem, że doszło, bo śledziłem paczkę na stronie przewoźnika.
2. Zakupiłem telefon z Windows Phone na rozszerzenie działalności strony. Na dniach, o ile producent się nie rozmyśli, zostanie mi wypożyczony nowy, wypasiony smartfon na dłuugiii okres, więc pozbywał się prywatnego, bo po co ma się kurzyć i tracić na wartości? Ewentualnie po oddaniu tego wypożyczonego kupię jeszcze raz ten model, co planuję sprzedać, ale za mniejsze pieniądze :-)
3. Dostałem życzenia świąteczne od dziecka. Nie, nie mojego (a szkoda, bo tak się miło poczułem, że jeszcze bardziej zapragnąłem mieć własne), ale z mojej rodziny. Od 6-latki.



4. A dziś z rana zauważyłem, że żonie padł soft w telefonie. Nie powiem, trochę z nim walczyłem. Oczywiście z początku myślałem o serwisie. Pytałem i szukałem po forach. Na jednym nikt nie odpowiedział, na drugim to, co wiedziałem + dodatkowa rada, ale nie mogłem jej zrealizować, bo polecony program nie był już dostępny (miałem wersję 5.44, a rada dotyczyła 5.43). Dodam też, że próbowałem wgrywać softa za 150 różnych sposobów (tak poważnie, to ze 20x co najmniej próbowałem), jednak znalazłem w końcu forum o telefonach Samsunga. No nic, żeby zobaczyć linki każą się zarejestrować. Wpisuję login, a tu wyskakuje, że login zajęty. Kurna! Jak to zajęty?! Od zawsze mój login jest wolny! Zawsze i prawie wszędzie od 5 lat ten sam i nigdy zajęty nie był. Nie zdradzę jaki mam, bo występuję jako incognito ;-) więc za przykład podam, że to tak jakbym miał login hanfeuit820vjkhzcg, więc też byście się zdziwili jakby Wam wyskoczył komunikat, że zajęty. Nie ma takiej opcji. Myślę... może się już tam kiedyś rejestrowałem? Więc loguję się jak zawsze i sukces :-) Rejestracja w listopadzie 2009, postów zero, czas spędzony na forum 15 min., więc pewnie zarejestrowałem się i to wszystko. Tak więc rejestrować się nie musiałem, tematów nie zakładałem, tylko czytałem te, co były i zrobiłem jak było trzeba wg instrukcji.
Po 100% zainstalowanych plikach telefon miał się zrestartować lub kazano wyjąć baterię i włożyć ponownie.
Telefon nie zrestartował się, więc wyjmuję baterię, a tu zonk ;-)

Umiecie tak? Telefon włączony, bateria na zewnątrz ;-)
Ok, próbuję tak wyłączyć poprzez przytrzymanie power off, ale nic, więc wkładam baterię i próbuję to samo i też nic. No nie! Uwaliłem softa! No skoro wyjęcie baterii nie wyłączyło telefonu, to co niby ma go wyłączyć?! Ale wiecie co? Odpiąłem kabel usb i się wyłączył. Kabel wprawdzie służy też do ładowania, ale co w tym przypadku miał ładować, skoro akumulator był poza telefonem? ;-)
W każdym razie włączyłem, telefon się uruchomił prawidłowo. Ok, skoro zadziałał teraz, to po wsadzeniu karty sim i pamięci też powinien. Tak więc zrobiłem jak trzeba i ruszył. Jestem z siebie dumny, choć to nie debiut. Wcześniej 2x softowałem telefon, z tymże 1x, to się pieprzyłem 3 noce i nadal uważam, że gadanie o uwaleniu telefonu poprzez nieudolne wgrywanie oprogramowania, to jest legenda. Ktoś kiedyś puścił plotkę, reszta powtórzyła i każdy tak myśli LUB wymyślili, to serwisanci, aby samemu tego nie robić, a dawać im zarobić. Szczerze nie wiem jak można uwalić telefon, bo zarówno z powyższym modelem, jak i z Motorolą V3, z którą pieprzyłem się 3 noce, wykorzystałem wszystkie możliwe kombinacje, kilka wersji oprogramowania, w przypadku V3 jeszcze kilka bootów (coś jak Bios na komputerze) + zdejmowanie simlocka. Telefon działa bdb, dodatkowo ma niebrandowany system (wcześniej miał Plusa), czyli bez śmieci operatorskich. Kilka dyszek zaoszczędzone.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie